Placki ziemniaczane z Kłajpedy (w maczadle)

Placki ziemniaczane z Kłajpedy (w maczadle)

Placki ziemniaczane jak przyrządzić każdy wie. Piękno sztuki kulinarnej powoduje, że nawet w tak prostej potrawie możliwe są różne wariacje. Placki z Kłajpedy tym się różnią od klasycznych, że ucierając ziemniaki, co najmniej 1/3 ucieramy „na grubych oczkach” a nieodzownym składnikiem plackowego ciasta jest kiszona kapusta zaś z przypraw dominuje kminek, cząber i kolendra. Zielonego pojęcia nie mam czy w Kłajpedzie takie placki podają. Ale przepis zaczerpnąłem z kuchni mojego Wuja, który w Kłajpedzie się urodził i wychował. No a potrawa jakąś nazwę mieć musi. U nas w domu mówi się „Placki Wuja Czesława” – ale „Placki z Kłajpedy” też pięknie brzmi. No to bierzmy pięć dużych mączystych ziemniaków. Trzy […]

Bakłażany po żydowsku. Paris Les Marais

Bakłażany po żydowsku. Paris Les Marais

Bakłażany obrać wzdłuż ze skórki co centymetr, pozostawiając „paski” skórki. Pokroić w plastry około 1,5 cm. Położyć na papierowym ręczniku, lekko osolić i odczekać 30 min. aby się „wypociły” (w międzyczasie obracając). Osuszyć. Pędzlem posmarować każdy plaster z obu stron oliwą wymieszaną z niewielką ilością soli i sosu sojowego. Włożyć do piekarnika 180 C. W trakcie pieczenia co najmniej dwukrotnie otworzyć piekarnik aby upuścić parę. Piec aż będą złote. Sos: do oliwy z oliwek dodać rozdrobniony czosnek, posiekane w drobną kostkę grzyby w occie, sos sojowy, sól i pieprz do smaku. Jeśli – mimo grzybków w occie – sos mało kwaśny, dokwasić cytryną. Sos powinien być gęsty od ilości posiekanych […]

Adwokackie warsztaty kulinarne w Poznaniu

Adwokackie warsztaty kulinarne w Poznaniu

Komisja Integracji i Kultury Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu zaprasza na chwilę odprężenia przy przysłowiowych garach :). Mamy nadzieję, że te pierwsze warsztaty kulinarne spotkają się z ciepłym przyjęciem wśród Adwokatów naszej Izby i będziemy mogli je cyklicznie organizować. Za pierwszym razem chcielibyśmy poprawić Wasze umiejętności obchodzenia się z wołowiną. Warsztaty odbędą się w dniu 16 marca 2018 r. (godzina 19.00) w The Kitchen – Studio Kulinarne przy ulicy Wichrowej 18A w Poznaniu. Koszt udziału wynosi 180 zł. Cena oprócz warsztatów zawiera opieka szefa kuchni, wodę mineralną, herbatę, kawę i kieliszek wina do kolacji. Przechodząc do szczegółów będziemy mieli do przygotowania: – siekany tatar, – sałatkę panzanella, – steak z […]

Zmarł najwybitniejszy artysta sztuki kulinarnej

Zmarł najwybitniejszy artysta sztuki kulinarnej

Paul Bocuse, jeden z największych francuskich kucharzy wszech czasów, zmarł w sobotę w wieku 91 lat – poinformował minister spraw wewnętrznych Francji. „Monsieur Paul, to była Francja, prostota i wspaniałomyślność, doskonałość i sztuka życia, opuszcza nas papież gastronomii, niech nasi przywódcy, w Lyonie, jak w czterech zakątkach świata, długo kultywują owoce jego pasji”. – napisał minister w tweecie. Ojciec francuskiej gastronomii miał 91 lat. Prowadził liczne restauracje, w tym L’Auberge du Pont de Collonges niedaleko Lyonu. The Culinary Institute of America w 2011 nagrodził Paula Bocuse’a tytułem Kuchmistrza Stulecia (Chef of the Century). Urodzony 11 lutego 1926 r. W rodzinie kucharzy od pokoleń, w Collonges-au-Mont-d’Or, ten epikurejczyk z bezgraniczną energią, […]

Zupa cebulowa

Zupa cebulowa

Z zupą cebulową jest jak z żurem albo barszczem ukraińskim na Ukrainie. W każdym domu, w którym jeszcze się uprawia sztukę kulinarną, a i w każdej restauracji, zupa cebulowa jest inna i robiona zazwyczaj według sekretnego przepisu. Jest jednak kilka cech wspólnych. Zupa cebulowa podaje się zawsze z grzankami i tartym serem. Grzanki mogą być podawane różnie, bądź to w formie kromki bądź kostki. Ser utarty (ale nigdy parmezan, raczej ser typu Ementaler i tarty na wiór). No i przyprawy. Polska zupa cebulowa tym się różni od francuskiej, że jest przyprawiana mocno korzeniami. Ponoć król Stanisław spóźnił się na koronację, Królowej Córki bo w gospodzie gdzie stanął, francuską zupę cebulową […]

Tajemnica wigilijnego śledzia – śledź w śmietanie po adwokacku

Tajemnica wigilijnego śledzia – śledź w śmietanie po adwokacku

Śledź w śmietanie na Wigilię to potrawa obowiązkowa. Śledzia jak przyrządzić każdy wie. Ładnie wymoczone matjasy (współcześnie nie dłużej niż 3. godziny – dawniej widocznie była większa zawartość soli w soli, bo moczyć trzeba było całą noc), kroimy w skośne dzwonka (taki kształt trochę kopytek). Śmietanę kwaśną gęstą 18% bierzemy. Do niej kładzie się bardzo drobno pokrojona cebula i kwaśne jabłko też w drobną kosteczkę. Proporcje: 2/3 cebuli do 1/3 jabłka. A teraz sekret rodzinny i tajemnica kulinarna wielka: zanim śledzika obłożymu dokładnie śmietaną z cebulą i jabłkiem, każde dzwonko posypujemy nieco utłuczonym owocem jałowca (suszone ogólnie dostępne jako przyprawa). Z tłuczeniem jałowca w moździerzu jest zawsze pewien kłopot, bo […]

Czas pomyśleć o gąsce

Czas pomyśleć o gąsce

Zbliża się 11 listopada. Dzień Świetego Marcina. Czas pomysleć o gąsce. Najlepsza jest owsiana z Kujaw. Przepis na gęś pieczoną „świętomarciską” Gęś pieczemy według przepisu Lucyny Ćwierciakiewiczowej: >>Gęś tylko młoda i nieco podkarmiona może być smaczna na pieczyste. Po oczyszczeniu wytrzeć ją solą wewnątrz i zewnątrz, nadziać drobnymi, winkowatymi, obranymi jabłkami, lub pokrajanymi na ćwiartki, jeżeli są większe. Włożyć między jabłka kawałek majeranku. Gęś zaszyć i piec w piecu na brytfannie, polewają własnym sosem. Przed wydaniem, jabłka wyjęte z gęsi, pocukrować, obłożyć nimi gęś i polać sosem ściekłym. Dobrze także smakuje gęś nadziewana kartoflami, gdyż kartofle, przesiąknięte smalcem, upieką się wybornie.<< Gęś „świetomarcińska” koniecznie powinna być podana z odpowiednimi polskimi […]

Dzisiaj kołduny

Dzisiaj kołduny

Dzisiaj KOŁDUNY Składniki: Mniej więcej tyle samo wołowiny i baraniny. Łój barani i szpik wołowy (razem tyle co wołowiny). Jedna dymka i trzy ząbki czosnku. Sól do smaku, pieprzu sporo, majeranku dużo. Baraninę, łój i szpik mielimy maszynką ale wołowinę siekamy. Wyrabiamy jednolitą masę doprawiając solą, pieprzem i majerankiem. Z masy mięsnej formujemy zgrabne kulki wielkości dużego orzecha laskowego. Ciasto: Mąkę zalewamy szklanką wrzątku. (Do mąki możemy dodać trochę kurkumy, bo nie używamy jajka i w ten sposób „oszukamy” ciasto, które stanie się żółciutkie). Wyrabiamy najpierw drewnianą łyżką, potem ręcznie a na koniec ubijamy wałkiem co najmniej pół godziny. Dajemy ciastu odpocząć też pół godziny w chłodzie. Ciasto cieniutko rozwałkowujemy. […]