Arbitrzy to indywidualiści

Arbitrzy to indywidualiści

Droga do kariery arbitra jest długa. Wiedzie najczęściej poprzez karierę adwokata, radcy prawnego, sędziego, pracownika nauki, czasami biznesmena, dyplomaty, polityka, albo eksperta. Bywa, że na początku kariera ta stanowi zaledwie zajęcie uboczne. Ktoś kogoś powołał na arbitra raz, później drugi raz i jeszcze parę razy. Zajęcie to trzeba było najpierw wcisnąć pomiędzy codzienne obowiązki zawodowe, czasami kosztem czasu wolnego, a nawet urlopu. Z czasem, gdy ilość nominacji zwiększa się, z funkcji arbitra robi się stopniowo coraz ważniejsza dziedzina życia zawodowego. Czasami wypiera ona i stopniowo zastępuje dziedziny wcześniej uprawiane. Coraz częściej profesor woli orzekać w arbitrażu niż uczyć studentów, albo pisać kolejną książkę. Z czasem adwokat woli zasiadać jako arbiter […]

Czy arbitraż tworzy nowe zwyczaje ?

Czy arbitraż tworzy nowe zwyczaje ?

Wolny od sztywnych procedur arbitraż międzynarodowy wytworzył specyficzną kulturę. Niektóre zwyczaje ustaliły się odnośnie samej formy obrad. Rozprawy odbywają się najczęściej w salach sądów polubownych, salach konferencyjnych izb gospodarczych, kancelarii prawniczych, albo hoteli. W krajach Wschodu zdarzało się już orzekać w restauracjach, świetlicach, a nawet w szkolnej klasie. Widok arbitrów siedzących przed tablicą szkolną podziałał wyjątkowo dyscyplinująco na pełnomocników. Gdy zasiedli w szkolnych ławkach, jakoś opuściła ich śmiałość i pewność siebie. Zwyczajowo arbitrzy siadają w szczycie stołu konferencyjnego, strona powodowa wraz z pełnomocnikami po ich prawej stronie, a strona pozwana, odpowiednio po lewej. Czasem jednak bywa odwrotnie. W krajach anglosaskich powód siada zwykle po lewej stronie, podobnie jest w Niemczech.  […]

Arbitraż jako program emerytalny (trzeci filar)

Arbitraż jako program emerytalny (trzeci filar)

O zarobkach prawników krążą legendy. Prawie w każdym kraju prawnicy należą do middle class, często do upper middle class, a czasami nawet do high class. Wysokie zarobki przekładają się na wysoki standard życia. Nawet w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej 30 lat temu adwokaci mieli się całkiem dobrze. Wspominam rozmowę kilku starszych adwokatów w pokoju adwokackim w sądzie wojewódzkim mojego rodzinnego Poznania. Wszyscy narzekali, że jest ciężko, że klienci niewdzięczni, że nie płacą itd. Gdy się rozeszli, stary woźny sądowy, który przysłuchiwał się w milczeniu tym narzekaniom pokiwał tylko głową i powiedział refleksyjnie: „Tak narzekają, tak narzekają, a widział pan kiedyś adwokata, który nie ma samochodu?” W tamtych czasach w Polsce posiadanie […]

Arbiter ciągle w podróży

Arbiter ciągle w podróży

Międzynarodowi arbitrzy to obieżyświaty. Dziś Praga, jutro Dubaj, za tydzień Paryż, za dwa tygodnie Genewa, Wiedeń, Moskwa, albo Nowy Jork. Tak wygląda kalendarz arbitra. Konferencje, rozprawy, spotkania. Niektórzy arbitrzy mają problemy z kalendarzem. Trudno jest znaleźć wolny tydzień w trzech różnych kalendarzach trzech członków zespołu arbitrażowego. Sama czynność szukania wolnego miejsca w kalendarzu w trakcie odraczanej rozprawy nastręcza trudności techniczne. Tradycyjny kalendarz książkowy przechodzi do lamusa. Są arbitrzy, którzy nie mają go przy sobie. Dzwonią do sekretarek i pytają: „Proszę sprawdzić kiedy mam wolny termin”. Wielu arbitrów polega wyłącznie na kalendarzu elektronicznym. Gdy trzeba odroczyć rozprawę arbitrzy wyjmują swoje komórki i przeglądają ekran. „Oh, mam wolny dzień 15 sierpnia” – […]

Czy arbitraż jest tylko dla dżentelmenów ?

Czy arbitraż jest tylko dla dżentelmenów ?

Oczywiście, że nie. Jest również dla kobiet. Gdy parę lat temu w Szwecji chciałem opublikować tekst pt. „Arbitration is for gentlemen only” zakwestionowała go pani redaktor naczelna wydawnictwa, prawdopodobnie feministka, twierdząc, że tytuł pachnie męskim szowinizmem, nadto jest niepoprawny politycznie i sprzeczny z polityka wydawnictwa, które promuje „gender neutrality” – w wolnym (moim) tłumaczeniu – bezpłciowość. Głowiłem się przez dwa tygodnie jak przemycić moje treści nie drażniąc uczuć szwedzkiej feministki. Przecież istnieją rzeczowniki mające sens jedynie w rodzaju męskim np: rycerz, muszkieter, ułan, huzar i, ciągle jeszcze – dżentelmen. Konsultowałem zagadnienie z językoznawcami, cudzoziemcami, native speakerami. Reakcją była powszechna wesołość, podszyta lekką bezradnością. Jak uspokoić szwedzką feministkę? Wykombinować coś à […]

Czy łatwo jest zrobić karierę arbitra ?

Czy łatwo jest zrobić karierę arbitra ?

Są ludzie, którzy całe życie zawodowe poświęcili arbitrażowi. Jest wielu którzy robią karierę. Jest jeszcze więcej tych, którzy pragną ją zrobić.  Rzesze młodych ludzi garną się do arbitrażu. Jest coraz więcej prac magisterskich, dysertacji doktorskich i artykułów o arbitrażu pisanych przez bardzo młodych ludzi. Co takiego pcha ich do arbitrażu? Skąd ta motywacja? Karierę arbitra robi się stosunkowo późno. Prawie nigdy nie jest to kariera pierwsza. Pierwszą karierę trzeba zrobić w innym zawodzie: jako adwokat, radca prawny, sędzia, pracownik nauki, dyplomata, biznesmen, polityk, czy też ekspert. Dopiero później ktoś nas powołuje na arbitra. Młodzi nie mogą się tego doczekać. Wielu pragnie jak najprędzej dostać pierwszą sprawę. Lecz w czasie interview pada […]

Arbitrzy nie ma żartów !

Arbitrzy nie ma żartów !

Zawsze kiedy jestem w USA, słyszę dowcipy na temat prawników. Jest ich wiele i bardzo ich nie lubię. Mówię moim amerykańskim kolegom, że te kawały są o nich, o amerykańskich prawnikach, nie o polskich, a ja jestem z Polski. W rezultacie chcą mi opowiadać „Polish jokes” czyli dowcipy o Polakach. Długi czas szukałem dowcipów o arbitrach. Czy są jakieś? Z mojej młodości znam jeden dowcip o sędziach. Oto on: W nocy płonie budynek sądu w małej miejscowości. Przyjeżdża straż pożarna i zaczyna gasić pożar. Woźny sądowy biegnie do domu sędziego, budzi go i woła: „Sąd się pali, Panie Sędzio – co robić?” “Hmm, niech pomyślę” – mówi sędzia. “Już wiem” […]

Jak dorobić się lepszych sędziów ?

Jak dorobić się lepszych sędziów ?

Bardzo krytycznie ocenia pan polskie sadownictwo i sędziów, ale sam pan mecenas zaczynał zdaje się jako sędzia? Temat „odciążania sądownictwa” męczy mnie i nudzi od przeszło 35 lat. W 1978 roku zostałem zesłany, jako asesor sądowy do Środy Wielkopolskiej – wówczas najbardziej zaniedbanego sądu w Wielkopolsce. Tak zwany wskaźnik zaległości wynosił wówczas 3.0 dla pozostałych sądów. Oznaczało to, że na wyznaczenie rozprawy czekało się 3 miesiące. Dla Środy Wlkp. wskaźnik ten wynosił 8.0., czyli na pierwszą rozprawę czekało się 8 miesięcy.

Czy moralne jest oVATowanie arbitrażu

Czy moralne jest oVATowanie arbitrażu

VAT jest problemem dla wielu. Czy trzeba go płacić od każdego towaru i każdej usługi?Arbitraż jest specyficznym rodzajem wymiaru sprawiedliwości. Czy moralne jest opodatkowanie wymiaru sprawiedliwości? Wymierzanie sprawiedliwości nie jest działalnością gospodarcza, biznesem. Czy można więc obłożyć taki wymiar sprawiedliwości podatkiem od towarów i usług? Twierdzę, że NIE. Urzędy Skarbowe od dawna udzielały sprzecznych informacji/interpretacji dot. art. 15.3 p. 3 odnośnie wynagrodzenia polskich arbitrów uczestniczących w procesach arbitrażowych z partnerami zagranicznymi (art. 13 p. 4 uopdof). Określenie „partnera zagranicznego” nie jest zdefiniowane. Czyj to ma być partner? Arbitra? Czy może polskiej strony postępowania? A jeżeli Polak zostaje arbitrem w sporze, w którym żadna strona nie jest polska? Mielibyśmy wówczas do […]