Powstrzymać szaleństwo ministerstwa sprawiedliwości

Obecny rząd jest dzielnym kontynuatorem swojego POwskiego poprzednika w prowadzeniu polityki antyadwokackiej. Poczynając od tzw. „otwarcia zawodu” zapoczątkowanego „za poprzednioego PiSu”, poprzez pozbawienie Adwokatury Polskiej resztek jej ustawowej tożsamości i przyznanie radcom prawnym uprawnień obrońców (na marginesie, radcowie jakoś masowo do obron karnych się nie garną a Adwokatura Polska utraciła wyłączność w nadzorze dyscyplinarnym nad obrońcami – i taki efekt tej zmiany) aż po utrzymywanie przez wszystkich kolejnych ministrów sprawiedliwości skandalicznie niskich stawek za obowiązkowe wykonywanie pracy w charakterze pełnomocników bądź obrońców z urzędu – wszystkie kolejne rządy prowadziły konsekwentnie antyadwokacką politykę. Obawy, że obecny rząd PiSowski dąży do likwidacji samorządu adwokackiego są uzasadnione.

Oto z ministerstwa sprawiedliwości wyszedł projekt uruchomienia „aplikacji uniwersyteckiej”. Ministrowi sprawiedliwości nie wystarczy już rażący spadek jakości i poziomu usług prawnych, który – wbrew zapowiedziom i nadziejom, że rynek wymusi podniesienie tej jakości – jest wynikiem tak radykalnego w ostatnich latach zwiększenia liczby adwokatów i radców prawnych. Radykalnego w takim stopniu, że młodzi adwokaci praktycznie nie mogą korzystać z owoców owego otwarcia zawodu, bo coraz trudniej jest młodemu prawnikowi (adwokatowi bądź radcy prawnemu) utrzymać się na kurczącym się rynku usług prawnych. Minister chce więcej Chce odebrać samorządom prawniczym możność kształcenia swoich członków. Swoją drogą to bardzo ciekawe, zgodnie z prawem Adwokaturę Polską stanowi ogół adwokatów i aplikantów adwokackich; zatem czy studenci na aplikacji uniwersyteckiej będą już członkami Adwokatury Polskiej ?

Nie będę się rozpisywał o absurdalności ministerialnego pomysłu. Publikowałem na MacLawye® teksty adwokatów, które łatwo można odnaleźć wybierając link do tematu miesiąca w Magazynie MacLawye®, jakim jest aplikacja adwokacka właśnie.

Są tylko dwie osoby w Polsce, które mogą powstrzymać szaleństwo ministra sprawiedliwości. Pisanie listu otwartego do ministra sprawiedliwości – co ostatnio zafundowali nam prezesi Naczelnej Rady Adwokackiej i Krajowej Izby Radców Prawnych – nic nie da; zwłaszcza, że treść tego listu pozostawia wiele do życzenia.

Adresatem apelu środowiska adwokackiego powinien być Pan Prezydent Andrzej Duda oraz Prezes Jarosław Kaczyński. Tylko od tych dwóch polityków można wymagać i wręcz żądać realizacji obietnicy jaką Adwokaturze Polskiej złożył ś.p. Pan Prezydent Lech Kaczyński, że nie dopuści do likwidacji i dalszego ograniczania samorządności Adwokatury Polskiej.

Pan Prezydent Andrzej Duda wielokrotnie podkreślał, że jest kontynuatorem myśli społecznej i politycznej ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pan Prezes Jarosław Kaczyński jest tej myśli oczywistym depozytariuszem. Trzeba mieć nadzieję, że realizując tę myśl, dla zachowania ustrojowej roli i znaczenia Adwokatury Polskiej, będą gotowi jej bronić nawet przed własnym rządem i ministrem.

zamknij

Aby taki apel miał sens i szanse powodzenia, powinien zyskać powszechną akceptację środowiska a pod apelem powinna podpisać się jak największa liczba adwokatów oraz – a może przede wszystkim – aplikantów adwokackich. Jeżeli Koleżanki i Koledzy Adwokaci i Aplikanci Adwokaccy uważacie, że taka akcja byłaby potrzebna, deklarujcie jej poparcie w grupach dyskusyjnych Adwokatura Polska i Polska Palestra na FB.

Pan Prezydent powinien dać jasny sygnał już teraz, zanim ministerialne projekty trafią na ścieżkę legislacyjną, że nie podpisze żadnej ustawy ograniczającej samorząd adwokacki.

Pan Prezes Jarosław Kaczyński niedawno, przy okazji procedowania ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, pokazał, że potrafi przerwać procedowanie nawet w trakcie trzeciego czytania a dla słusznej sprawy zwrócić się do posłów własnego ugrupowania o poparcie poprawki zgłoszonej przez opozycję. Po co czekać do trzeciego czytania. Na razie wystarczy wezwać Zbigniewa Ziobrę na Nowogrodzką i będzie po sprawie.

Jeśli Naczelna Rada Adwokacka nie podejmie skutecznych działań – a nic na to nie wskazuje – środowisko adwokackie powinno samo opracować odpowiedni apel do Prezydenta Rzeczypospolitej i Prezesa partii rządzącej. Póki nie jest za późno.

Tak jak nie wystarczy Naczelnej Radzie Adwokackiej samo kontestowanie pomysłów ministerstwa i powinna się rzetelnie zabrać do przeorganizowania modelu szkolenia aplikantów adwokackich wsłuchując się przede wszystkim w ich głos; tak nam jako środowisku nie powinno wystarczać samo kontestowanie działań Naczelnej Rady Adwokackiej a podejmując inicjatywę apelu winniśmy podkreślać, że działamy nie przeciwko Naczelnej Radzie Adwokackiej a dla jej wsparcia i dla obrony adwokackiej samorządności (nawet jeśli jesteśmy wobec samego samorządu krytyczni).

Jerzy Marcin Majewski
adwokat

  • Głupota i niewykonalność uchwalonego polskiego prawa