Logo stulecia – ciąg dalszy

Nie wiem, kto zdecydował w Naczelnej Radzie Adwokackiej aby ze stulecia zrobić sobie jaja. Rekomendowane oficjalne logo jubileuszu Adwokatury Polskiej zaprzecza wszelkim regułom dobrego marketingu. Jest niechlujne i bylejakie, nie ma nic wspólnego z artystycznym i dopuszczalnym w grafice prymitywizmem wyrazu, w żaden sposób nie kojarzy się z Adwokaturą Polską ani nie utrwala w odbiorze społecznym pozycji i misji Adwokatury Polskiej i jej stuletniej tradycji. To już nie jest sprawa gustu – o którym, jak wiadomo, nie ma co dyskutować – to jest kompromitacja.

Bulwersujący jest nie tylko sam znak graficzny ale także sposób jego wyboru. Otóż Naczelna Rada Adwokacka ogłosiła konkurs na oficjalne logo jubileuszu. Skoro konkurs, to regulamin konkursu. Oczywiście regulamin taki został ogłoszony. Co do warunków jakim winien odpowiadać logotyp jubileuszu stulecia, regulamin ogranicza się do stwierdzenia, że: logotyp powinien być zaprojektowany w polskiej oraz angielskiej wersji językowej oraz, że oczekiwaną cechą logotypu jest nowoczesna forma komunikująca utrwaloną tradycję obecności Adwokatury w świadomości obywateli.

Regulamin sporo miejsca poświęca konkursowemu jury. Nakłada na jury obowiązek bezstronności, obiektywizmu i kierowania się w pracy przepisami prawa. Nie przewiduje tylko jednego. Mianowicie pozostawienia konkursu bez rozstrzygnięcia. No i skoro regulamin pozostawienia konkursu bez rozstrzygnięcia nie przewidywał, to właśnie taką decyzję podjęło jury. Polemika z uzasadnieniem decyzji jury nie była możliwa, bowiem nikomu – poza Członkami jury – nie były znane zgłoszone projekty. Jednak uzasadnienie pozostawienia konkursu bez rozstrzygnięcia wydawało się wewnętrznie sprzeczne. Jury pisze: w znakomitej większości autorzy podjęli próbę posłużenia się znakiem Adwokatury przy czym z reguły traktowany on był jako uzupełnienie projektu graficznego a nie motyw wiodący. Co z takiego stwierdzenia wynika ? To źle czy dobrze ? Przedstawione prace nie uwzględniają wyjątkowego znaczenia jubileuszu 100-lecia Odrodzonej Adwokatury Polskiej szczycącej się swoją bogatą tradycją . Z tym stwierdzeniem jury, po zapoznaniu się z projektami, które zostały upublicznione (a z których dwoma ilustrujemy niniejszy wpis) można śmiało polemizować. Autorzy prac nie odwołują się do czytelnej i obecnej w świadomości społecznej symboliki Adwokatury Polskiej, wpisanej w dzieje Rzeczypospolitej. Górnolotnie. Tyle, że najpierw symbolika Adwokatury w projektach była zarzutem a teraz zarzutem jest jej brak. I na koniec: Nadesłane kompozycje w większości nie przedstawiają zasługujących na szczególną uwagę walorów artystycznych a w części projektów dostrzegalne są błędy kompozycyjne. No grubo.

W rezultacie jury konkursu skonstatowało, że obchody 100-lecia Odrodzonej Adwokatury Polskiej powinny mieć swój autonomiczny, wyrazisty oraz łatwo rozpoznawalny logotyp, który u odbiorcy wywoływałby bezpośrednie skojarzenie z tym wyjątkowym wydarzeniem i identyfikował go z Adwokaturą i zaleciło Prezydium Naczelnej rady adwokackiej zwrócenie się do uznanych grafików i plastyków, których umiejętności artystyczne dawałyby gwarancję otrzymania logotypu odpowiadającego naszym wyobrażeniom.

No i prezydium zarekomendowało logotyp (jak obok). Chciałbym od autora tego projektu i od członków jury konkursowego a przedw wszystkim od Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej dowiedzieć się:  (1) kto jest autorem rekomendowanego projektu ?; (2) w jaki sposób rekomendowane logo wywołuje u odbiorcy bezpośrednie skojarzenie z wyjątkowością jubileuszu i identyfikuje go z Adwokaturą Polską ?

Powtórzę: nie każdy bazgroł jest nowoczesną formą artystycznego wyrazu; jeśli zaś Naczelna Rada Adwokacka chciała utrwalić w świadomości obywateli tradycję obecności Adwokatury, to udało jej się zaproponować aby Adwokatura kojarzona była z bylejakością i tandetą.

Po opublikowaniu i zarekomendowaniu logotypu jubileuszu 100. lecia pośród adwokatów członków dyskusyjnych grup internetowych rozpętała się burzliwa dyskusja. A w zasadzie rozlała się fala krytyki Naczelnej Rady Adwokackiej. Nigdy jeszcze żadna decyzja Naczelnej Rady Adwokackiej, nawet sławetne podwyższenie opłat za postępowania dyscyplinarne, nie wywołała takiej fali goryczy i oburzenia w środowisku adwokackim. Naczelną Radę Adwokacką czeka prawdziwy bunt adwokatów, którzy zamierzają na swoich profilach facebookowych umieszczać projekty odrzucone. Może ta reakcja dotrze do Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej. W sumie jednak adwokacki protest wobec decyzji Naczelnej Rady Adwokackiej nie jest najważniejszy. Najważniejszy jest wizerunek Adwokatury Polskiej w roku jej jubileuszu.

Dlatego też postanowiłem zwrócić się do Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej Pana Mecenasa Jacka Treli z listem otwartym. Może wywoła refleksję.

 

Poprzedni wpis Mec. Jerzego Marcina Majewskiego na temat: „Logo stulecia” – (kliknij w obrazek)