Iustitiofobia

Iustitiofobia – zaburzenie psychiczne definiowane w psychiatrii jako stan umysłu z pogranicza zakłóceń w postrzeganiu rzeczywistości z zaburzeniami lękowymi z grupy zaburzeń nerwicowych. Iustitiofobię definiuje się jako dezorganizację sposobu myślenia  z zachowaną świadomością o bezużyteczności wymiaru sprawiedliwości w jakichkolwiek grupach społecznych bez względu na ich stopien rozwoju cywilizacyjnego. Zaburzenia lękowe w iustitiofobii prowadzą częstokroć do kontrreakcji agresywnej, co może prowadić do psychozy z zaburzeniami świadomości.  Choroba atakująca głównie prawników. Nader rzadko spotykana w innych grupach zawodowych (Zwiglenstein i Levis dowiedli, że iustitiofobia w równym stopniu atakuje sędziów, adwokatów jak i prokuratorów). O ile fobia społeczna występuje u około 7-9% populacji, iustitiofobia występuje niemal u połowy prawników. Stąd liczba chorych na iustitiofobię zależna jest od liczby prawników w populacji.

Iustitiofobię w pierwszym stadium rozwoju choroby charakteryzują zaburzenia postrzegania, polegające na patologicznych doznaniach iluzji jakoby wymiar sprawiedliwości w istocie był sprawiedliwy. W odróżnieniu od klasycznych psychoz w iustitiofobii zaburzenia postrzegania nie dotyczą doznań zmysłowych. Chory nie ma omamów wzrokowych bądź słuchowych. Zaburzenia dotyczą formy i treści myslenia i dzielą się na zaburzenia zarówno toku myślenia o sprawiedliwości jak i zaburzenia struktury myślenia. Chory bezzasadnie wyobraża sobie na przykład, że sędziowie są sprawiedliwi albo przynajmniej być powinni. (Rozentadnt i Sarah dowiedli w badaniach klinicznych, że objawy te ujawniają się u większości młodych prawników, jednakże u większości z nich z czasem zanikają a jedynie u około 37% przekształcają się w jednoskę chorobową).

Iustitiofobię poprzedza zazwyczaj okres iustitiofrenii (terminu tego, dla wyodrębnienia wstępnego stadium iustitiofobii, jako pierwsi użyli Furneberg i Erskers w The West American Journal of Psychiatry Nr 3  1976 r. str. 476), charakteryzujący się afektywną  dwubiegunowością cyklofreniczną, polegającą na tym, że chory popada w skrajne nastroje wiary i utraty wiary w instytucjonalny wymiar sprawiedliwości. Iustitiofrenia jednak nie ma charakteru endogennego, co odróżnia ją od innych zaburzeń afektywnych.

Iustitiofobia mylona jest często z cechami osobowościowymi. Jako jednostka chrobowa diagnozowana jest od momentu, w którym chory za całokształt działania wymiaru sprawiedliwości obwinia grupy zawodowe uczestniczące w jego sprawowaniu, do których nie należy. I tak nasilenie się agresji sędziów do adwokatów, obwinianie sędziów przez adwokatów za wydawanie niesprawiedliwych wyroków, okazywanie przez prokuratorów nadmiernego szacunku wobec adwokatów w relacji do szacunku okazywanego sędziom i odwrotnie, w zalezności od sytuacji, to objawy, które bezwzględnie kwalifikują chorego do podjęcia terapii. Nieleczona w tym stadium iustitiofobia nieuchronnie prowadzi do wystąpienia innych objawów charakterystyczneh dla fobii społecznych. Chorzy zamykają się w sobie. Unikają kontaktów. Nasilają się problemy w podejmowaniu decyzji, problemy z koncentracją, osłabienie pamięci, poczucie winy, niskie poczucie własnej wartości, apatia, uczucie braku nadziei, brak motywacji, wycofanie społeczne, zmiany apetytu, osłabienie popędu płciowego, zmęczenie lub bezsenność. Objawy te pokrywane są często fazami hipomanii, jednakże iustitiofobia nie jest odmianą cyklotymii, bowiem nie jest zaburzeniem endogennym.

Najsłabsze rokowania w leczeniu iustitiofobi stwierdzono u kobiet wykonujących zawód sędziego. O ile przedstawicielki takich profesji prawniczych jak adwokatura i prokuratura, stosunkowo łatwo poddają się terapii, o tyle zaawansowane formy iustitiofobii u kobiet sędziów są praktycznie nieuleczalne. Można jedynie zahamować rozwój choroby, którego warunkiem jest odsunięcie chorej od orzecznictwa i przeniesienie najlepiej na stanowisko sędziego-wizytatora.

Ogólnie leczenie iustitiofobii jest trudne, bowiem chorzy niechętnie poddają się terapii. Co więcej nie chcą zmieniać swoich profesji, nawet po pełnym uznaniu u siebie zaburzen chorobowych. W takim wypadku jako jedyny środek dający ulgę choremu, zaleca się częste kąpiele z dodatkiem słomy owsianej. Pomocne jest także przekonanie chorego, że poza prawem także istnieje świat. Jeśli to się uda i chory uzmysłowi sobie ten fakt, ma szanse na przeżycie.

Jerzy M. Majewski

1 kwietnia 2007 r